Prowadzenie strony na Facebooku przez wirtualną asystentkę – co to właściwie oznacza?

Prowadzenie strony na Facebooku przez wirtualną asystentkę – co to właściwie oznacza?

Czy zostałaś wirtualną asystentką dlatego, że częstym rodzajem zadań jest prowadzenie strony na Facebooku i pomyślałaś: wow, super robota, prosta, na pewno sobie poradzę?

Przyznaję, że to była jedna z moich motywacji. Nie jedyna na szczęście.

Początkowo uważałam, że w prowadzeniu fanpage nie ma nic trudnego. Ot, napisać parę wpisów, opublikować i już. Nic prostszego.

Później jednak zaczęłam drążyć temat i w mojej głowie pojawiły się pytania, na które nijak nie mogłam znaleźć odpowiedzi.

Stąd ten artykuł. Dzisiaj dokładnie opowiem Ci o niuansach związanych z prowadzeniem strony na FB dla klienta. Dowiesz się, jakich dokładnie zadań możesz się spodziewać, jak wyceniać prowadzenie fanpage i skąd masz wiedzieć, ile Tobie to zajmie czasu.

Jeśli zdecydujesz się, żeby Twój fanpage prowadziłą wirtualna asystentka, pamiętaj żeby nadać jej dostęp. Wirtualna asystentka nie powinna korzystać z Twojego prywatnego konta.

Rodzaje klientów


Z mojego doświadczenia wynika, że są dwa główne rodzaje klientów:

  1. Klient, który nie wie jak prowadzić stronę na Facebooku lub nie chce mu się tego robić, ale chce mieć fanpage, bo wszyscy mają.

Zazwyczaj nie ma pomysłu, jakie posty zamieszczać, bo nie wie jaki biznesowy potencjał tkwi w Facebooku.

Często chce, żeby postów było dużo, kilka dziennie, bo wydaje mu się, że napisanie postu przecież trwa chwilę.

  • Klient, który doskonale wie, ile czasu zajmuje prowadzenie fanpage, bo sam go prowadzi. Niestety, zajmuje mu to bardzo dużo czasu i chce to oddelegować, żeby skupić się na ważniejszych rzeczach w swoim biznesie.

Trudniejszym typem jest ten pierwszy. Musisz uświadomić mu, z czym wiąże się prowadzenie fanpage, że to nie tylko posty, ale też zdjęcia, coraz częściej wideo, odpisywanie komentarze i wiadomości.

Drugi typ jest bardziej świadomy, dlatego często nie jest dla niego zaskoczeniem stawka, na jaką wyceniasz prowadzenie strony na FB.

Tworzenie postów


Najważniejszym i też najbardziej czasochłonnym zadaniem jest tworzenie postów.

To nie tylko napisanie tekstu, ale też dobranie zdjęcia czy przygotowanie grafiki. Jeden post stworzysz w 5 minut, a inny może zająć Ci nawet godzinę. Dlatego też odradzam rozliczanie się za ilość postów.

Musicie ustalić z klientem, ile postów tygodniowo ma się pojawić na fanpage.

Dowiedz się, czy klient udostępni Ci materiały, na których możesz bazować. To mogą być informacje o produkcie, o marce, zdjęcia z sesji czy grafiki, przygotowane wcześniej przez grafika.

Może być tak, że klient chce sam prowadzić swojego Facebooka, ale nie jest mistrzem w pisaniu tekstów i potrzebuje tylko ich. Sam będzie publikował posty i dobierał zdjęcia czy grafiki. Ustalcie więc, czy klient wymaga od Ciebie także publikacji.

Jeśli klient nie daje Ci dostępu do zdjęć, grafik i innych materiałów, musisz mu uświadomić, że research zajmuje czas. Klient powinien być świadomy, że napisanie postu to nie tylko klepanie w klawiaturę, ale też wyszukanie informacji i pasujących grafik, i zdjęć w bankach zdjęć.

Dowiedz się, czy klient zapewnia tematy, czy ma opracowaną strategię marketingową. Jeśli tak, Twoje zadanie będzie dużo łatwiejsze, po prostu napiszesz teksty na zadane tematy.

Na koniec, wskazówka dla Ciebie. Zanim zgodzisz się na prowadzenie fanpage, zastanów się, czy tematyka jest dla Ciebie interesująca i czy masz w danej dziedzinie jakąkolwiek wiedzę. Z dwóch powodów.

Po pierwsze, jeśli temat Cię interesuje, praca będzie dla Ciebie frajdą, a posty będziesz tworzyła tworzyły szybko i z przyjemnością. To duża wartość nie tylko dla Ciebie, ale też dla klienta.

Po drugie, jeśli nie posiadasz żadnej wiedzy na zadany temat, będziesz musiała spędzić sporo czasu na wyszukiwanie informacji. Jest też większe ryzyko, że napiszesz coś głupiego, a to niedopuszczalne. Gdyby ktoś poprosił mnie o prowadzenie fanpage związanego z motoryzacją, poległabym totalnie.

Publikowanie postów


Prowadzenie fanpage przez wirtualną asystentkę

Temat treści mamy załatwiony. Teraz czas na publikowanie. Jest tu parę nieścisłości, które trzeba wyjaśnić.

Dowiedz się, czy klient ma preferencje dotyczące sposobu publikowania treści. Czy mają być zaplanowane? Jeśli tak, czy woli planowanie bezpośrednio na FB, czy w narzędziach do publikowania, takich jak Hootsuit i Buffer? A może nie robi mu to różnicy i chce, żebyś wybrała najwygodniejszy dla siebie sposób?

Bez względu na sposób publikacji, klient musi dać Ci dostęp do strony na Facebooku. W zależności od tego, jakie zadania masz dla niego wykonywać, nada Ci tyle uprawnień, ile potrzebujesz.

Na tym etapie warto powiedzieć, że powinnaś przyzwyczaić się do planowania postów. Publikowanie na bieżąco jest niewygodne i czasochłonne. Za każdym razem musisz wejść na stronę, stworzyć post i kliknąć „udostępnij”.

Dużo wygodniej jest stworzyć posty w większej ilości i zaplanować ich publikację. Planujesz raz, posty pojawiają się w wyznaczonym czasie, a Ty możesz zająć się innymi zadaniami. Nie musisz pamiętać o tym, że trzeba opublikować kolejny post. Nie zaprzątasz sobie tym głowy.

A skoro jesteśmy przy planowaniu, zapytaj klienta, o której godzinie publikować. Jeśli nie wie, próbuj publikować o różnych porach i zwróć uwagę na statystyki. Sprawdzaj, które posty mają największe zasięgi, które najwięcej polubień i komentarzy. Zastanów się, czy godzina publikacji ma na to wpływ.

Komentarze


Porozmawiaj z klientem o tym, czy masz odpowiadać na komentarze.

Jeśli tak, warto spytać, czy są jakieś szczególnie trudne sytuacje – hejt, kwestionowanie wysokich cen lub jakości produktu. Dowiedz się, jak powinnaś na nie reagować. Zapytaj, jakiego typu komentarze powinnaś usuwać.

Jeśli fanpage jest nowy i klient nie ma wypracowanych metod radzenia sobie z niewygodnymi komentarzami, powiedz, że w razie wątpliwości prześlesz mu przygotowaną przez siebie odpowiedź i poprosisz o zatwierdzenie. Z czasem na pewno wspólnie wypracujecie wzory odpowiedzi.

Dogadaj się z klientem, czy jest określony czas, w którym musisz odpowiedzieć na komentarz. Uważaj, bo jeśli będzie to na przykład godzina, to w praktyce będziesz musiała być non stop online. To wykańczające, więc lepiej negocjować albo po prostu sobie odpuścić.

Wiadomości


To, czy musisz odpowiadać na wiadomości, to kolejna sprawa do uzgodnienia z klientem.

Pozostałe ustalenia są właściwie takie same jak przy komentarzach. Dobrze jest mieć przygotowane wzory odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

Dowiedz się też, czy odpowiadanie na wiadomości nie będzie wymagało dodatkowych dostępów. Może być tak, że wiele osób pyta o swoje zamówienia ze sklepu internetowego. Żeby sprawdzić, na jakim etapie jest zamówienie, będziesz potrzebowała dostępu do sklepu. Tutaj już zahaczamy o obsługę klienta, a zatem jeszcze więcej obowiązków.

Wycena


Prawdopodobnie pierwszym pytaniem, jakie otrzymasz od klienta, kiedy poprosi Cię o prowadzenie strony na Facebooku, jest: ile to będzie kosztowało?

Niestety, nie mam dla Ciebie prostej odpowiedzi. Mogę jednak powiedzieć, jak ja do tego podchodzę. Nie wiem, czy to jest najpopularniejszy sposób wśród innych wirtualnych asystentek, ale u mnie się sprawdza.

Najpierw zbieram informacje dotyczące zakresu obowiązków i tworzę próbny wpis. Zarówno dla siebie, jak i dla klienta. Zliczam czas i mnożę go razy ilość postów, które mają być opublikowane w ciągu miesiąca. Wpis wysyłam do klienta, żeby zobaczył, czy mu się podoba.

W zależności od tego, jakie dodatkowe obowiązki ma dla mnie klient, szacuję, ile czasu miesięcznie będzie mi to zajmowało.

Klientowi wysyłam orientacyjny czas. Dzięki temu wie, jaki mniej więcej będzie koszt, bo czas mnożę przez moją stawkę godzinową.

Proponuję mu jedno z dwóch rozwiązań:

  1. Przez miesiąc zliczam czas, a pod koniec miesiąca wystawiam klientowi fakturę. Dzięki temu wiemy, ile czasu miesięcznie będzie zajmowało mi prowadzenie fanpage i w kolejnym miesiącu proponuję konkretny pakiet godzin;
  2. Od razu przechodzimy na pakiet godzin, który opieram o moje wcześniejsze wyliczenia. Zaznaczam jednak, że były to tylko szacunki i pakiet może nie wystarczyć. Albo może być go aż za dużo.

Warto też spytać klienta, czy jest kwota miesięczna, której na pewno nie chce przekroczyć. Kwotę podziel przez stawkę godzinową. Zastanów się, czy czas, który wyjdzie Ci po tym działaniu, będzie wystarczający do prowadzenia strony na Facebooku. Jeśli wyjdzie go zdecydowanie za mało w stosunku do liczby zadań, które miałabyś wykonywać, porozmawiaj z klientem. Zaproponuj, jakie działania możesz podjąć, żeby zmieścić się w wyznaczonej stawce.

Mam nadzieję, że tym wpisem rozjaśniłam Ci trochę w głowie. Jeśli masz dodatkowe pytania, napisz do mnie, chętnie Ci pomogę.

Dodaj komentarz